niedziela, 9 sierpnia 2009

Bowmaniacalna DIY bransoletka

Dziś nie odnotowałam niczego szczególnego. Cały dzień spędziłam przed komputerem [nie licząc paru godzin snu w ciągu dnia i godziny sprzątania]. Znów zaczyna mnie ciągnąć do robienia zdjęć. Tym razem chciałabym spróbować popstrykać trochę aparatem analogowym. Nie mam pojęcia czemu, ale czuję, iż będzie to mała katastrofa, gdyż wciąż mam moje 'śliczne' -porozmazywane, źle wykadrowane- foteczki, które robiłam co prawda w wieku 12, czy 11 lat...Mimo to pomnik Kopernika z odciętą głową wciąż zdobi mój album ^^. Zobaczymy co z tego wyjdzie.
Skończyłam moją bowmaniac'ową bransoletkę. Wykonana jest z muliny. Oto efekt jakiś 7 godzin pracy (+1,5 godziny na obmyslanie strategii wzoru).














Hue hue, gdyby ktoś nie widział wyraźnie na bransoletce od lewej występują : kokardka, [napis] Bowmaniac, 3 małe kokardki.Dawno już niczego nie plotłam, ale oczywiście misja - kokardkowy wzór! zmobilizowała mnie do działania. W chwili gdy wykonywałam ostatnie supełki zastanawiałam się nad jej wykorzystaniem. Na ręce jej nosić nie będę (nie te czasy, poza tym to niezdrowe, jestem za stara na takie ozdoby xP), przy telefonie i torebce też nie, nigdzie nie naszyję...Moment zawahania i ten oto nowy twór powędruje do suwaka mojego podróżnego plecaka. Będzie mi umilał wędrówki.
No nic,do następnego kokardunie

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz