piątek, 28 sierpnia 2009

FTV i wieczorne lansY

Rano ból brzucha. Przed południem znajomi i ból brzucha i MTV Hits. Po 12 weszłam do wanny i moczyłam się w gorącej kąpieli z pianką godzinę. Pomyślałam sobie, że już dawno nie siedziałam sobie dla relaksu/zabicia czasu w łazience, a z braku laku i pomysłu co by tu porobić z dala od komputera wybrałam opcje nurkowania połączoną z muzykoterapią. Dalej przeszłam do robienia paznokci u stóp i dłoni. Połączyłam to z oglądaniem telewizji, a że nic ciekawszego niż FTV nie znalazłam majstrowałam przy kończynach i zerkałam na ekran. I tak trafiłam na 'Tygodnie mody'.
MIU MIU prezentowała warstwowe ubrania o opływowych liniach, przybrudzone barwy- róże, biele,czerwienie, szarości i czernie. Gdzieś tam mignęło mi foterko przy kołnierzu i na torebce. Lakierowane buty w odcieniu miętowawym ? (światło mogło przekłamać) i brudno-przypudrowanego różu, czy kawy z mlekiem.
D&G na jesień to wielkie, bufiaste rękawy, futro. Kolory to: czerń, biel i srebro oraz (dla przełamania standardowej dla większości domów mody na ten sezon palety) fuksjowy róż. Prześwietnie przemyślana kolekcja i pokaz. Na początku przeszła biel, czerń srebro, by po chwili w akcencie (szpilki, torebka) pojawił się wspomniany różowy. Świetne przejście w prezentacji, jeśli chodzi o kolory.

Kenzo na tle obejrzanych przeze mnie pokazów wyróżniał się najbardziej. Zdecydowanie (nawet w muzyce) czuć inspiracje Rosją ludową. FTV lepiej zmiksowało muzykę z pokazu pomijając nudny, bez wyrazu wstęp. Ogólnie było mi przykro patrzeć na to show. A gdzie japońskie inspiracje Kenzo przeplatane z najnowszymi trendami?! Zawiodłam się. Może to dlatego, że spodziewałam się zupełnie czegoś innego. Moim zdaniem kiepsko.

CK to proste linie kroju ubrań, czerń w wydaniu matowym, satynowym i żakardowym razem ze srebrem. Makijaż nude. O ile pokaz Kenzo (z clipu na FTV) ratowała muzyka, tak CK miał kiepski podkład i ciuchy, które też nie przypadły mi do gustu.

Moschino Cheap & Chic to nadal zabawa. Czerwień, róż, czerń, brudna biel, następnie butelkowa zieleń i żółć o satynowym połysku. Bardzo fajny i pomysłowy motyw z przekrzywionym paskiem przewijający się na większości, a przynajmniej sporej części ubrań. Żaboty, falbany i uszy myszki Mickey. No i moje ukochane kokardki na ubraniach <3!


Eh.Było jeszcze kilka pokazów, ale akurat nie spoglądałam w tv. Wszystkie tu wypisane rzeczy na temat kolekcji to tylko i wyłącznie moja opinia. Kogoś, kto modę ocenia na zasadzie podoba mi się-nie podoba.
Wieczorem wyszłam na umówione spotkanie i oczywiście najadłam się obaw o czekającą mnie od października edukację...Yh, yh, yh -tyle mogę powiedzieć. Nie ubrałam się jakoś specjalnie, więc nie wklejam setu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz