Już nie było potrzebu budzenia się o 9. Nigdzie nie poszłam, gdyż lało. Po 9 dostałam list od Prorektora do spraw dydaktyki oraz Przewodniczącego Instytutowej Komisji Rekrutacyjnej xD. Oficjalnie, z dniem pierwszego października stanę się studentką! Haha!
Trochę się cieszę, trochę nie... Dużo z tymi studiami roboty. A to mieszkanie (którego sobie nie mogę znaleźć), a to bank, a to jakiś komputer, a to miasto w którym w życiu (nawet przejazdem) nie byłam, a to brak jakichkolwiek znajomości. Chwilami myślę sobię : dam radę! Jednak jak na razie żyję obawą, że będę koczowała w namiocie pod uczelnią i tyle będę miała z tego całego studiowania. Eh. O dalszych postępach w sprawie stancji pewnie jeszcze napiszę.
Obudzili mnie przed 16. Postanowiłam, że się ogarnę.
Następnie wybralam się na osiedlę w celu uiszczenia różnych opłat i dalej do sklepu po przypinki, które w przyszłości posłużą mi jako zapięcia do hand-made'owych broszek. Zabarałam ze sobą aparat. Myślałam, że coś mnie pociągnie do zrobienia fotki. I nic. Tylko myślałam o tym, że głupio wyglądam ^^. Dawno już nie nosiłam bluz sportowych jako części stroju nie do uprawiania sportu. Do tego soczysta torba i badziki wpięte przy szyi. Jednak niedobrze się czuję w tym stylu, a jeszcze 2 lata temu to był mój najzwyklejszy i ulubiony styl ubierania. No cóż, tylko krowa nie zmiania zdania. Mimo wszystko czasme dobrze jest zrobić coś dla przypomnienia i na przekór sobie. Dzięki temu doszłam do wniosku, że potrzebuję kilka dziewczęcych i prostych bluzek do biegania na codzień. Wielkie poszukiwania i łowy czas zacząć!Do następnego!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz