Jutro koniecznie niezbędny jest mi dzień bez komputera! Znowu zaczynam przesiadywać cały dzień przed monitorem i w dzień muszę się zdrzemnąć ze zmęczenia -,-.
Właśnie jes
tem w trakcie klecenia kuferko-puszki na kosmetyki. Co z tego wyjdzie, jeszcze nie wiem. Wiem jedno, jeśli wyjdzie coś znośnie ładnego pochwalę sie, jesli nie,to pewnie wyląduje w koszu.Broszka powstawała w sumie 3 godziny. Najwięcej oczywiście zajęło mi wymyslenie strategii od czego zacząć. Sporo energii straciłam też na wzmacnianiu konstrukcji, co by się nie rozpadła. I tak nie uniknęłam wypadnięcia kryształku z metalowej podstawki i pół imprezy łaziłam bez broszki. Teraz oczko skleiłam i błyskotka czeka na kolejną okazję do założenia ;). Ciekawe czy tym razem wytrzyma.
Pędzę kończyć sprejowanie, bo już późno!
Do następnego.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz