niedziela, 27 września 2009

Ciemno wszędzie, głucho wszędzie, kokardki zagoszczą wszędzie !

Siedzę sama w obcym mieszkaniu, obcym mieście...Zdążyłam już poczynić pierwsze osiedlowe zakupy, grzebień za 2zł. A tak mi się wydawało, że dwa zapakowałam co najmniej -,-'.
Powiem szczerze, teraz jest mi całkiem przyjemnie. Jutro poznam współlokatorkę, a za trzy dni resztę. Będzie nas tu całkiem sporo i do oporu. Poza tym, że w kuchennych szafkach leżą zdechnięte mole spożywcze ( bleee) -dalej zwane fenixami, z racji tego, że pewnie się odrodzą-jest całkiem ok. Jak nie lubię sprzątać, tak jutro po przybyciu koleżanki i jej względnym rozpakowaniu pokój poodkurzam. Na całe szczęście łóżka mamy nowe i mogę bezpiecznie oraz spokojnie teraz sobie na nim leżeć. Mała niespodzianka! Miało nie być kokardek, a są! na prześcieradle :P. Po otworzeniu szaf w przedpokoju zaatakował mnie smrodliwy zaduch. Ciekawa jestem czy ubrań, które tam wiszą (oraz leżą) należą do dziewczyny,która kontynuuje mieszkanie tutaj...Ja przynajmniej już wiem, że tam niczego nie powieszę.
Niestety, wystrój mojej części pokoju się nie spełni. Kryształowy wazon został w domu. Na biurku leży/stoi tylko lustro, sterta gazetek do czytania i kuferek na bibeloty. Obrazeczki stoją na półeczce-parapecie nad moim łóżkiem. Może to i dobrze. Nie muszę kombinować jak tu umocować antyramy do ściany bez gwoździa i młotka ^^'.

Teraz idę spać.
Do następnego !
Kokardkowych snów :F

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz