niedziela, 4 października 2009

Dobroć bije z tego domu

W piątek z powodu dnia wolnego od zajęć postanowiłam ruszyć na miasto i załatwić dwie ważne sprawy. Najważniejszą z nich był zakup rękawiczek. Cienka wiosenno-letnia kurtka z bluzą/swetrem pod nią wystarcza, ale moje dłonie odmawiają posłuszeństwa po przejściu paruset metrów popołudniu. Nieprzyjemnie chłodne powietrze mrozi je i wysusza :C. Tanich i w miarę ładnych rękawiczek łatwo znaleźć nie było. Zwłaszacza w nowym mieście.
Odbyłam swój pierwszy shopping tutaj ^^. Przy okazji rozejrzałam się jakie marki i sklepy tutaj maja i moja ocena to: tragedii nie ma. To właśnie jej się spodziewałam po opiniach na forach internetowych.
Tego samego dnia po 16 opuściły mnie lokatorki z którymi przeważnie razem wychodziłam. Trzeba było sobie zapewnić jakąś rozrywkę na sobotę. Skontaktowałam się z chłopakami z wtorkowej imprezy i zaprosili mnie na oglądanie filmów.
Ubrałam się całkowicie normalnie, chociaż miałam ochotę na czarną sukienkę. Okazało się jednak, że została w domu. Trudno.
Jacy oni są mili! Nigdy w życiu nie spotkałam takich ludzi :). Mimo, że właściwie się nie znamy ugościli mnie bardzo,ale to bardzo przyjemnie i niczego nie odmawiali. Wypiłam litry herbaty, dostałam tosta i obejrzałam 4 filmy ^^'.
Poznałam kolejną porcję ludzi, ale niestety na 7 nowych twarzy zapamiętałam dwa imiona. Wstyd. Co poradzić...Mam tylko nadzieję, że poznam ich na ulicy xD.
Do następnego.

3 komentarze: