Dziś z jednego budynku powinnam przemieścić się do drugiego w ciągu 10 minut. Wcześniejszy wykład, mimo opuszczenia jeszcze 10 minut szybciej nie da rady zdążyć dotrzeć w tak krótkim czasie. Pewnie nikt tego nie rozumie co napisałam, bo sama tego nie kminie. Zgubiłam się. Nie poszłam na laboratorium, bo nie wiedziałam gdzie. Będę musiała odrobić z inną grupą. Trudno. Mimo wszystko jest mi przykro, jestem zła i w ogóle -,-' żal.
Przed chwilą koleżanka z mieszkania profesjonalnie pomalowała mi paznokcie. *,* ślicznie, bez żadnej skazy.
Zestaw: tak dzisiaj biegałam po uczelni i mieście. Bez kokardek. Bez skupienia. Bez przemyślenia. Rano nie miałam nawet głowy, by jakoś super się ubrać. Byle ciepło i w miarę estetycznie. I już. Do tego standardowo brązowa torba, która zdoła pomieścić kurtkę, szaliczek, rękawiczki, zeszyt i długopisy i pięćset innych rzeczy.
Do następnego!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz