niedziela, 20 grudnia 2009

Aromaterapia.

Tak się zastanawiam ciężko nad prezentem dla mamy. Mam dwie opcje z trzecią w zanadrzu. Rozgrzewająca poduszka z Pachnącej Szafy (o ile będzie w miejscowym Rossmanie), zapach Elizabeth Arden Green Tea bądź książka - oto co wymyśliłam. Zdaję sobie sprawę, iż zapach to bardzo indywidualna sprawa, dlatego też dziś notka poświęcona aromaterapii.
Oczywistą sprawą jest, że aromaterapia to leczenie, a właściwie terapia przy pomocy zapachu. Aromaty używane w aromaterapii pochodzą z olejków eterycznych - naturalnych ekstraktów roślinnych bądź otrzymywanych w sposób syntetyczny. Są dwa zasadnicze sposoby wprowadzania do organizmu owych olejków.
Pierwszym i najbardziej znanym sposobem aplikacji zapachu jest skóra. Kąpiel z dodatkiem kilku kropel olejku eterycznego jest najprostszym i bezpiecznym zabiegiem aromaterapeutycznym jaki każdy może sam wykonać. Należy jednak pamiętać, że jeśli ma to być kąpiel relaksująca, to powinna mieć temperaturę wyższą ok.38 °C,a jeśli kąpiel energetyzująca, to kąpiemy się ok.15-20 minut używając ciepłej, a nie gorącej wody. Kąpieli takich możemy zażywać nawet kilka razy w tygodniu.
Drugą drogą wprowadzania do ciała aromatu są drogi oddechowe. Niech Wam się to nie kojarzy tylko z siedzeniem z głową pokrytą ręcznikiem nad garnkiem wrzątku z dodatkiem aromatu ;). Oczywiście taki sposób inhalacji będzie korzystny przy kaszlu, katarze, czy ostrym trądziku. Nie polecam jednak, jeśli fizycznie nic Wam nie dolega,albo boli Was głowa. Inhalacje olejkami eterycznymi można wykonywać przy pomocy kominków (można dostać w sklepie typu 'wszystko po 4 zł') i podgrzewacza. Jest to bardzo przyjemna metoda, jednak jeśli ktoś z domowników nie przepada za stosowanym przez Was zapachem może to okazać się dość uciążliwe xP. Taki kominek stawiacie sobie w pokoju i już, oddychacie sobie wdychając woń.
Niestety, z olejkami jak z lodami. Nie każde lody czekoladowe będą smakowały tak samo dobrze. Wszystko zależy od składników i ich proporcji zastosowanych w przepisie danego producenta. Identycznie jest z olejkami. Tyle, że z olejkami więcej zachodu :P. Wystarczy zebrać daną roślinę w złej fazie rozwojowej, a już aromat będzie gorszy. Także to, że jednego producenta olejek lawendowy (o ile to my nie przegięliśmy z aplikacją zapachu) jest duszący nie oznacza, że drugiego będzie taki sam. Albo to, że jednej firmy olejek mięty pieprzowej ma mentolowy zapach, a drugiej bardziej miętowy. Czasem trzeba pokombinować, ale czasem zwyczajnie nie lubimy danego zapachu i mimo najlepszych właściwości na dane schorzenie będzie nam szkodził. Logiczną sprawą jest, że szukamy innego olejku eterycznego, który może pomóc na to samo ;). Ciekawą sprawą jest, że występują zapachy uniwersalne! Są one lubiane przez wszystkich. Przykładem jest chociażby olejek mandarynkowy. Pominę tu kwestię właściwości poszczególnych olejków, gdyż są one wypisane na opakowaniu lub wystarczy poszukać w sieci.
Podsumowując serdecznie polecam wszystkim aromaterapię zważywszy na to, że to nie jest droga sprawa. Najlepiej terapię tą jest łączyć z innymi terapiami np. muzykoterapią, chromoterapią, czy przy jakichkolwiek zabiegach kosmetycznych. Praca przy komputerze z ulubioną muzyką i rozpalonym konikiem aromaterapeutycznym także się sprawdzi ;)

Dbajcie o siebie i relaksujcie się!

Do następnego

Ps. W chwili gdy używacie choinki sztucznej bardzo miłym rozwiązaniem jest zastosowanie kominka z paroma kroplami olejku sosnowego, czy innego drzewka iglastego. Atmosfera, relaks i zdrowie - same korzyści.
Ps.2 Cholera, jednak czegoś sie nauczyłam na tych studiach ^^' Kto by pomyślał...

1 komentarz: