niedziela, 6 grudnia 2009

Domowy weekend

Właściwie w ten weekend jeszcze nie spałam w wynajmowanym przeze mnie mieszkaniu. Hue. W piątek byłam w Domu Muminków na 'Harrym Potterze', później godziny rozmów i nagle dobrze po 1. Mróz, daleko, sąsiadki zaprosiły mnie na noc.
W sobotę umówiłam się z dziewczynami, że zrobimy sobie sałatkę grecką, posiedzimy, pooglądamy tv i poobijamy. Zawinęłam do nich po 17. Około 19 poszłyśmy podręczyć Muminki. Pograłyśmy na konsoli, dziewczyny posiedziały na necie, 'Mam talent', a później Dragon Ball (napierd*alanka) do 1. <3.
Cofnijmy się do czwartku, kiedy to świętowaliśmy urodziny Informatyka (jednego z Muminków). Omal nie wylądowałam na noc u Muminków. Na całe szczęście na mieście spotkałam się z współlokatorką i razem w stanie nietrzeźwym powróciłyśmy na mieszkanie.
Podsumowując weekend na linii czwartek-piątek-sobota zaliczony do udanych.
Na mieszkaniu zamieszanie z okazji zwolnienia dużego pokoju. Lokatorka zza ściany dostała wczoraj jakiegoś szału, że to jej i E. (koleżance z pokoju) należy się ten pokój, a nie dziewczynom, które się wprowadzą tu od stycznia. Paranoja. Przed powrotem do mieszkania umówiłam się na spacer z dzielącą ze mną pokój dziewczyną, by spokojnie pogadać. Też miałyśmy ochotę na ten pokój. Wymyśliłyśmy losowanie. I znów oczywiście kto zaczął 'poważną' rozmowę w szerszym gronie? JA -,- ! Dżizassss! Kto tu jest dorosły ja się pytam.
Pewnie nieraz wspomnę o sytuacji na mieszkaniu, bo coś czuję, że zwyciężczynie (dziewczyny zza ściany) jeszcze czegoś będą chciały.
Histologio przybywam!

Pozdro 600!

1 komentarz:

  1. heh, ciesze sie, ze nie mieszkam z babami, bo bym chyba ocipiala ^^
    Twoja stara

    OdpowiedzUsuń