środa, 2 grudnia 2009

Uczelniane prawdy objawione.

W sobotę, będąc jeszcze w domu postanowiłam sobie ciężko, że zacznę lepiej ubierać się na uczelnię. Bo dzień w dzień bez zastanowienia chwytam byle jaki czysty t-shirt, czyste jeansy i bluzę we wtorki (bo po wykładach lecę na techniki relaksacyjne),a resztę tygodnia sweter. NUDA! Jak postanowiłam tak nie zrobiłam.
Poniedziałek i dziś miałam to samo na sobie. Jeansy, t-shirt i z zachcianki żakiet. Dziś uświadomiłam sobie, że góra całkiem guzikowa. I na rękawkach koszulki guziki i marynarka ozdobiona guzikami. Od razu na myśl przyszła mi piosenka Wyclef'a Jean'a i Will.I.am'a 'Let me touch your button'
We wtorek w dziekanacie między 14 a 17 miały stawić się wszystkie osoby z I roku mojego (i tylko mojego) kierunku, które nie były na inauguracji roku akademickiego. -,- Żal. Polazłam tam tylko dlatego, że o 14 kończyłam w tym samym budynku chemię. No i tak dowiedziałam się od 'przemiłej' pani rektor/dyrektor/ch*j-wi-kto, że 'student nie ma spraw osobistych'. Myślałam, że padnę. Zniesmaczona wróciłam do mieszkania i po rozmowie z współlokatorką nareszcie poszłam spać! Na trzy bite godziny ^^ xD. Odpoczęłam. Uf. Obudziłam się o 19 i poskubałam trochę anatomii.
Jutro kolejne urocze koło z anatomii. Już rzygam tymi kośćmi. Wolałabym pouczyć się czegoś innego :C. Znając życie jeszcze za tym zatęsknię. Czuję, że jak zwykle jutro przed wyjściem na laboratoria w panice czegoś tam się nauczę, a z reszty zrobię ściągę. Tyle, że jutro będzie wyjątkowa anatomia i odpytywanie przy szkielecie. Zdechne. A może nie?
Humor już lepszy. Natali wraca do formy co mnie bardzo uradowało dziś i naładowało energią. Jutro po anatomii zaliczonej czy nie planuję iść z dziewczynami (sąsiadkami Domu Muminków) do kina. Czyli chill.

Do następnego oby anatomicznie zaliczonego.



Ps. Miałam wstawić zamaist foteczki teledysk, ale czas pobierania wyskoczył mi 12 godzin. Podarowałam sobie. Jak kto chce niech włazi na linka i słucha.
Ps2.Teraz (21XII2009r.), kiedy jestem w domu zamieszczam teledysk ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz