
Wczoraj myślałam, że skonam. Ból brzucha, całego ciała, każdego fragmentu układu ruchowego (szkielet+mięśnie) i dreszcze. Ból którego żaden mężczyzna w swoim życiu nie pozna. Niech się samce cieszą. Współlokatorka zabroniła mi iść na po południowy wykład w takim stanie. Zostałam w łóżku. Troche mi to pokomplikowało sytuację, gdyż nie odebrałam karty zaliczeniowej. W ten sposób będę musiała łazić za dwiema babkami i szukać ich i błagać, by wpisy zrobiły mi po terminie. Właściwie z jedną tak mieć będę. Dam radę.
Właśnie siedzę w PKS-ie. Jadę do domu. Wracam autobusem, gdyż pociąg do którego miałam się przesiąść w Opolu uciekł mi. Dosłownie na 2 minuty przed przyjazdem mojego opóźnionego pociągu. Zaklęłam na głos i poszłam kombinować jak najszybciej dostać się do domu. Pani na PKP (bardzo miła i uprzejma) starała się uklecić mi jakieś połączenie, ale niestety, dopiero po 13 ruszyłabym się dalej. Polazłam szukać na PKS. Znalazłam. Poczekałam od tej 7 do 10 w przydworcowym barze. Wypiłam cappuccino i zeżarłam zapiekankę. Całkiem dobre. Pożądałam czegokolwiek ciepłego, bo w pociągu nie grzali, a na łeb kapało mi błoto z kółek walizki.
W wyżej wspomnianym barze poczułam się jak burżuj z Nowego Jorku. Kawusia, laptop na stoliczku, rozmowy przez telefon, szmery-bajery... Powiem to po raz kolejny: mobilny internet i małe netbooki to wspaniały wynalazek. Nie powiem, w pomieszczeniu było zimno, ale przyjemnie. Obsugiwał miły pan, zapuścił jakieś radyjko, nie wygonił mnie przez te 2 godziny, mimo iż po 20 minutach z kawy i zapiekanki nic nie zostało.
Jestem z siebie dumna. Ani przez chwilę nie panikowałam, czy też denerwowałam się. Pełen luz. To panikowanie,właśnie, kiedy nie wiem gdzie jestem i na własne nogi nie bardzo mam co liczyć, zdarza mi się często. Może powinnam napisać zdarzało? Nie chwalmy dnia przed zachodem słońca! Chyba dorośleję ^^. Oby.
Dumna i spokojna mówię Wam: do następnego (już zupełnie domowego)!
Ps. Mały kolażyk, niezbyt przepiękny, bo wykonany w trzęsącym autobusie.
Alicja:
OdpowiedzUsuńJestem z Ciebie dumna!:)
Hue xP dzięx
OdpowiedzUsuń