czwartek, 21 stycznia 2010

Dziękuję za zęby, tato.

Do domu dotarłam przed 14. Pan kierowca zasuwał szybko, chwilami wręcz w sposób niebezpieczny,a chwilami zachowywał się jak najroztropniejszy kierowca świata. Śmiesznie. Pan ów był młody,dałabym mu maksymalnie 26 lat. Z kierowcą kojarzy mi się mężczyzna po 40, z wąsem i brzuszkiem. A tu szczupły, młody, w dobrze skrojonym garniturze (szary), krawacie(srebrnawy), koszuli (czarna) i niestety jakiś łańcuch na ręce, ale pod rękawem praktycznie niewidoczny :P. Do tego ładny płaszcz i uśmiech. Najs.
Wieczorem wjechałam do łazienki, by wymoczyć się, porobić peelingi, nawilżanie włosów i inne aromaterapie. Już wiem co jest dla mnie wyznacznikiem luksusu: duża wanna i ciepła woda w kranie. Później w oczekiwaniu na film wzięłam się za ozdabianie kalendarzyka.
Notesik ten dostałam od mamy, która dostała go od taty, on zaś otrzymał ten notatnik z racji firmowego przydziału. Był taki niechciany, ale estetyczny i skromny. Postanowiłam, że się nim zaopiekuje. Na jednym z wykładów, kiedy z niego korzystałam wpadłam na pomysł jak go przyozdobić. Kolejność stron notesu: 1. okładka, 2. okładka od wewnątrz przyozdobiona chabrową wstążką i koronką, 3.pierwsza strona ozdobiona kokardką i samoprzylepnym różowawym kamyszyszkiem.
Rano obudziłam się po 8. Napiłam się, poskakałam po kanałach tv i zawinęłam znowu spać. Po 9 ze snu wyszarpał mnie dzwonek do drzwi. Listonosz przyniósł moje łańcuszki, koraliki i inne pierdoły do robienia biżuterii. ]:-> Tak, moi mili, sama sobie zrobiłam łańcuszek z krzyżykami (zgapiony z forever21). Nie wiem czy efekt mojej pracy jest zadowalający (ładny), ale mam co chciałam, czyli zachcianka spełniona. Myślę, iż mimo wszystko spróbuje raz założyć ten mój wisiorek i sprawdzę reakcje otoczenia.
Dziś także udałam się do biblioteki (trochę kultury), a później na shopping xP. Dorwałam spodnie z obniżonym krokiem (za 14,90 ^^!) i zwykłą czarną bluzkę na długi rękaw w Top Secret. Kocham wyprzedaże w TS <3, bo marzyłam o takich portkach, a nie wyglądam w nich najkorzystniej. Nie wywaliłam kasy w błoto, bo w spodniach za 99zł(ich początkowa cena) żal by mi było łazić po domu. W ten oto sposób, jeśli źle się w nich będę czuła na ulicy staną się domowymi gaciami. Zakupiłam też męski t-shirt w rozmiarze XXL, który mam zamiar przerobić :>. Moja pomysłowość czasami mnie przeraża :P.
Powstrzymajcie mnie następnym razem, kiedy będę chciała coś kupić, błagam! Obiecuję sobie, że teraz będę tylko spoglądała na buty garniturowe! Na nic więcej!
O 17 byłam u dentystki. Skasowała mnie srogo -,-. Przynajmniej odkamieniła mi zęby i przy szczelinach są bielutkie i ładniutkie (nie na długo). Pochwaliła, że mam całkiem mocne zęby. Dziękuję tato! To właśnie jego geny tu zadziałały ^^. Ogólnie, jak będę miała zbędne osiem dych i chwile czasu mam przyjść i wymienić ostatni stary amalgamat, no albo jak coś zaboli. Nie nastąpi to prędko :P
No, nie zapomnijcie o Dniu Babci!

Do następnego.

PS. Przepraszam za kiepską jakość zdjęć.

6 komentarzy:

  1. Bachu, nie umieraj z powodu histologii :P
    kfinki kfi sa glupie ;) i tkanka nablonkowa i laczna tez...brrr, a tu jeszcze drugi semestr tego badziewia przede mna.
    tak czy siak - powodzenia!
    Twoja stara

    OdpowiedzUsuń
  2. a to bedzie egzamin? z czego dokladniej masz?
    Twoja stara

    OdpowiedzUsuń
  3. egzamin,egzamin. z wielu zagadnień których opanowanie zajmie mojej głowie sporo czasu :C ły.

    OdpowiedzUsuń
  4. mysle, ze Cichocki napisal bardziej przystepna ksiazke niz Zabel ;) w sensie mniej informacji ;)
    T.S.

    OdpowiedzUsuń
  5. Alicja:
    Napisz coś nowego, bo mi się nudzi. No, chyba, ze Cię sesja przytłacza....:*

    OdpowiedzUsuń