czwartek, 7 stycznia 2010

I love you baby.

Na imprezie sylwestrowej Natali pusciła piosenkę Fugees "I love you baby". Dziś przypomniałam sobie o niej. Dobrze pamiętałam, że w "Zakochanej złośnicy" główny bohater grany przez (nieżyjącego już niestety) Heatha Ledgera śpiewa "I love you baby". Natali jest wielce zakochana w Ledgerze (niestety jest to miłość wielce tragiczna, ale miejmy nadzieję, że wieczna i że Heath patrzy tam z góry i widzi jak bardzo Natali go ubóstwia). Nie powiem brzydki ten Pan nie był, wcale źle też nie grał, ale jego głos... Moi kochani, jego głos to coś niebywale pięknego! Przesłuchałam wywiad z nim nagrany przy okazji promocji "Mrocznego Rycerza" gdzie zagrał swoją nagrodzoną Oscarem rolę Jokera. Szkoda, że już nie przyjdzie mu nigdy przemówić. Życie.
Dzień cały w moim pokoju rozbrzmiewa właśnie "I love you baby". Jak tak sobie pomyślę, to nic szczególnego nie zrobiłam, a jednak całkiem sporo. Trochę poszyłam poszewkę marnie zdewastowaną przy okazji incydentu z walizką(czytaj tu). Posprzątałam pokój. Umalowałam paznokcie. Byłam na zakupach i wydałam kupę forsy. Otrzymałam stypendium za grudzień (o czym dowiedziałam się po zakupowym szaleństwie, co uspokoiło moje sumienie i konto :P).
Wczoraj mama nakazała mi kupić sobie owoce i je spożywać. Tak sobie pomyślałam, że w sumie najodpowiedniejszymi owocami dla Polaków są jabłka, gruszki, śliwki, brzoskwinie, agresty i inne maliny. Te wszystkie owoce, które można spotkać w polskich sadach. Czym najchętniej się zajadamy? Pomarańczami, mandarynkami, bananami, ananaskami i innymi egzotycznymi owocami. Ciekawa jestem czy to ma jakiekolwiek znaczenie przy przyswajaniu tego jedzenia. Oby nie, bo uwielbiam 'egzotyczne' owoce. Hue.
Dość tej dietetycznej rozkminy. Wracam do czytania moich mang i słuchania wkoło Fugees i ich "I love you baby". Niestety teledyski wrzucę jak zjawię się w domu ;].



Do następnego!

Ps.21.01.2010r. aktualizacja;dorzucam teledyski.

2 komentarze: