czwartek, 14 stycznia 2010

'You know that we are living in a material world and I am a material girl'

Tydzień chyli się ku końcowi. Ja nie wiem jak to się dzieje, ale po rozmowach nieplanowanych z moimi przyjaciółmi dzień następny jest niespodziewanie dobry. Nie uczyłam się w końcu na anatomię, tylko spałam do 12. Wyszykowałam się i o 13 wyszłam z mieszkania. Ściąga spisana na dłoni została odkryta. Musiałam ją usunąć. Na kolokwium napisałam co mi tylko do łba przylazło. Pominęłam 2/3 nie specjalnie, ale dlatego, że zapomniałam jakie były połączenia stawowe. Prowadząca uznała, że pominęłam to specjalnie. Pochwaliła. Postawiła 5 .
Jutro mam kolejne zaliczenie, ale liczę na przebłysk inteligencji aniżeli na łut szczęścia. Tak więc całe popołudnie spędziłam na jedzeniu, spaniu i grzebaniu w sieci. No i się zakochałam...:C w kolczykach Vivienne Westwood (za 85$=ok.250zł) i łańcuszku z forever21 (który zapewne nie kosztuje 85$). I jak tu nie zaśpiewać 'You know that we are living in a material world and I am a material girl'? Cholera. Wiecie co jest najgorsze? W tym miesiącu zaoszczędziłam na tyle, by móc pozwolić sobie na te malutkie, śliczniutkie, westwoodowe cacuszka. Zwariuje kiedyś sama ze sobą! Zobaczycie.

Do następnego. Na całe szczęście pewnie bez -85$.

2 komentarze:

  1. Gooopie :P 85 dolcow dopsz kupuj poki cie stac :P mnie juz nie stac na nic;P jak kupisz to se pozycze :D

    OdpowiedzUsuń
  2. no sama mi mowilas,ze jak mam i chce sobie cos kupic, to mam to robic,poki mam taka mozliwosc. a ja czaasami sie slucham starszej siostrzyczki.

    OdpowiedzUsuń