Nie pamiętam kiedy przeglądałam tego japońskiego Vogue, ale te zdjęcia mnie zachwyciły.



Zakupiłam sobie miętowy lakier. W Inglocie (moje ulubione lakiery) nie znalazłam tego koloru, więc zaczęłam szukać w sieci. W związku z tym, że paznokcie, czy makijaż to nie jest moja miłość inwestuje w kosmetyki kolorowe umiarkowanie. Znalazłam lakier koloru pastelowa zieleń marki Konad. Nieźle się trzeba namęczyć, by uzyskać efekt w miarę znośny, bez zacieków oraz smug. Kolor za to idealny, jak chciałam :). W dodatku kolorystycznie pasuje do moich spinek kokardek z H&M. Czuję miętę! A co.
Smacznych i niekalorycznych pączków!
Do następnego :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz