środa, 17 lutego 2010

Versailles.

Od trzech dni siedzę z zapałkami w oczach do 2 w nocy. Człowiek się musi naczekać, żeby zobaczyć rywalizację łyżwiarzy na Igrzyskach. Pierwsze dwie noce prezentowały się pary sportowe,a wczoraj (właściwie to już dziś) soliści. W tym śliczny, utalentowany, mojego wzrostu Takahashi Daisuke *,*. Daisuke atashi suki yo !!!!! W liceum nie rozumiałam miłości do Jewgienij'a Pluszczenko jednej z koleżanek z klasy. Teraz już wiem co czuje. Ona swojego Jewgienij'a widziała na żywo, a mój Dai-kun... ;c
Znowu moje serce bije w japońskim tempie. Znów chce mi się płakać, bo kiedy wyglądam za okno, to nie widzę ślicznych drzew sakury (ozdobne drzewa wiśniowe), nie trzęsie się ziemia, zamiast japońskiego słyszę wszędzie polski... Wiem, że to głupie, takie skomlenie. Skoro tak bardzo chcę wyjechać do Japonii, to czemu tego nie zrobię? Niestety, jestem zachowawczą ryzykantką. Potrafię robić głupie, nieprzemyślane rzeczy (chociaż coraz rzadziej), ale chcę widzieć klarownie swoją przyszłość i pewnie stąpać po ziemi. Nie chcę za 10 lat obudzić się w mieszkaniu z rodzicami w pokoju obok. Chyba sporo lat przede mną nim uniezależnię się od rodziców, a dopiero wtedy będę mogła pozwolić sobie na start w realizacji moich prawdziwych, czystych i głębokich marzeń.
No, to w imię łyżwiarskiego szaleństwa biegam po domu, skacze piruety i ślizgam się na kafelkach ^^. Rano wzięłam w ramiona mojego kota, śpiewałam pod nosem i tańczyłam na mojej kafelkowej tafli. Następnie darłam mordę. W sumie nie wiem po co. Jestem walnięta ^^.
W chwili, kiedy odpakowałam prezent w postaci guzików byłam mile zaskoczona. Przez pierwsze setne sekundy pomyślałam : co ja z nimi zrobię? Alicja powiedziała: do przerabiania ciuchów. W mojej głowie zaroiło się od pomysłów jak je wykorzystać. Trzy z nich juz padły moją ofiarą. Duży i mały granatowy z identycznym motywem zostały połączone łańcuszkami, by utworzyć broszkę. Biały ze złotą obwódką stał się ozdobą błękitnej broszki-kokardki. Kiedy ją ułożyłam pomyślałam: Versailles /po japońsku czyt. versailu/. Zupełnie w stylu gothic lolita.
JA CHCĘ DO JAPONII!!!!!

Do następnego.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz