Pakowanie to jakaś pomyłka. Mam multum rzeczy do zabrania. Na całe szczęście moje pojemniki od taty mieszczą sporą część dobytku. Jedynie książki stanowią dla mnie malutki problem, nie mieszcząc się już nigdzie. No, to za pare dni spodziewajcie się noteczki z całkiem nowej stancji!
DIY wisiorek z krzyżykiem przeobraził się w bransoletkę. Ten łańcuch (grubość oczek) mi nie odpowiadał. Na ręce zaczął jakoś znośnie wyglądać. Dokupiłam jeszcze jeden, uroczy krzyżyczek z cyrkonią (czy innym świecącym plastikiem). Motyw krzyża to zaraz po kokardkach mój całkiem ulubiony motyw! Hue. Foteczkę bransoletki wstawię na dniach.
Do następnego!
a w zasadzie czemu zmieniasz lokum? ;>
OdpowiedzUsuńja mam znowu jazdy z wlascicielka, nic tylko jej strzelic w leb. mam nadizeje, ze w przyszlym roku akademickim bede sie martwic o mieszkanie we wrocku -_-
Twoja stara