piątek, 28 maja 2010

6(66).






Jeszcze sześć. Sześć dni. Zabrudzonych trudem dni. Prawie jak sześćset sześćdziesiąt sześć. 666. Tyle i trochę więcej dni nim planowo skończę te studia. Piekło woła, nawołuje, czeka.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz