Sesja być może (jutro wyniki dwóch ostatnich egzaminów)
za mną. Jeśli nie zdałam, to nie wyjeżdżam za granicę, jeżeli jakimś cudem zdałam wczorajszy egzamin (co do dzisiejszego jestem pewna zaliczenia), to znikam właściwie w poniedziałek o 5.04. Z góry przepraszam wszystkich (i wszystko) którym obiecałam spotkania, imprezy, zakupy, kawy, ploty, spacery i wiele innych.
Od poniedziałku do trzeciego tygodnia lipca znajdziecie mnie w trójmieście. Od 1 do 21 sierpnia znajdziecie mnie na Litwie. Od 1 września zaczynam semestr za granicą, więc znów będę tam dostępna. Jak bóg da, to w domu będę w ostatnim tygodniu lipca. Nie obiecuję żadnych szalonych imprez i spotkań, gdyż chcę pobyć także z rodziną.
Do następnego.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz