sobota, 24 lipca 2010

For whom the bells toll?!
















Stało się, natura nocnego zwierza wyłazi ze mnie w pełnej okazałości. Wstaję w południe, a kładę spać w okolicach wschodu słońca. Najbardziej bolesnym faktem w tej kwestii jest to, że ,o dziwo, w dzień spać nie mogę :c.
Już za tydzień, za 4 godziny będę siedziała w autobusie na Litwę. K*rwa! To tylko 7 dni...Gdzie jesteście moje wakacje...Wielkie odliczanie czas zacząć. Dzwony w tle zaczynają pobrzmiewać. Yh. Spory tonaż na sercu, nie powiem.
Do następnego.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz