środa, 11 sierpnia 2010

Sex on fire.



Czymże jest ERASMUS'owski stereotyp? Fall in love with someone from another country! Hehe :P Zabawne, warte zaznaczenia na moim blogu, gdyż w pierwszy wtorek kursu wybraliśmy się do parku pić. Oh, jakże polsko się poczułam... W każdym razie ja, Martin i Bogi zostaliśmy w parku sami, gdyż reszta ok. 3 nad ranem stwierdziła, iż wraca do dormitorium. W trójkę rozmawialiśmy o stereotypie zakochiwania się erasmusowiczów, oczywiście w ich krajach egzystuje ten sam stereotyp. Kilka dni później, Martin i Bogi, potwierdzili tenże stereotyp ^^.
Wczoraj pierwszy raz w swoim życiu widziałam i nawet! dotykałam DELFINA! Łaa! Cudownie. Delfinshow był przeuroczym zjawiskiem, zwierzęta były pełne energii i emanowało od nich zadowolenie z wykonywanych sztuczek. Urocze stworzonka ^^.
Na kolacje, którą przygotowywałam wspólnie z Jeffrey'em, jadłam oryginalną włoską pastę z pomidorami, cukinią (czy czymś takim), papryką, pietruszką i oliwą. Pycha! Zupełnie inne od tego, jakie jadam w polsce.
Pełna energii i niewiadomoskąd radości przesyłam gorące do następnego!

Ps. Zdjęcie ziemniaka-love, którego przed chwilą obierała moja współlokatorka na kopytka ;)

1 komentarz: