poniedziałek, 6 grudnia 2010

No to w drogę!











Wróciłam. Cała i jakoś tam pokątnie zdrowa. Oczywiście, jak to po podróżach przemiłych bywa, człowiek zaczyna myśleć gdzie by tu jechać jak najprędzej(,jak najtaniej). Tak oto dzieje się i ze mną. Uknułam sobie megatrip Tallinn-Helsinki-Tampere. Może ktoś zechciałby się ze mną wybrać? A może Oslo... Co z tego wyjdzie, zobaczymy. W każdym razie, należy powrócić na ziemię. Do spraw poważnych. Ściągnąć plecak z paryskim kurzem, założyć uniform i gnać na zajęcia.
Jako, iż opuściłam tydzień na uczelni, jestem bardzo ciekawa, czy nauczyciele będą robili problemy... Ja, niestety, zamierzam wprowadzić nieco zamieszania.
Au revoir!
Do następnego.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz