.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)










Panie i Panowie, decyzją nie do końca milutkiego profesora sesję zdałam. I przyznam się Wam w sekrecie, że w moim indeksie najniższą i jedną jedyną oceną jaka się pojawiła jest 3,5.
Kiedy w piątek urządziłyśmy sobie z współlokatorką posesyjny wieczór-imprezę-clubbing i wylądowałyśmy u koleżanek współlokatorki w radio (które pobrzmiewało gdzieś tam w tle) puścili Kombi. Dziewczyny w pisk i radosne mówią nam: dziewczyny zdałyśmy! Jak w radio leci Kombi, to jutro będzie szczęście. Hm, może to prawda ;)? W każdym razie piątkowe podsumowanie semestru całkiem miło taneczne.
Myślałam, że jeden dzień w domu będzie w sam raz, wstarczający. Po 1/2 tej 'ostatniej' niedzieli wiem, że to zdecydowanie za mało.
Nasłuchujcie Kombi w radio! Niech i Wam przynosi szczęście :P.
Do następnego!












.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)


























