



Małe, godzinne opóźnionko i wyruszyłam z Warszawy po 7, jeśli nie później. Wiem na pewno, że o 10.30 autobus był w Białymstoku. W środę na 'farewell bacha meeting' otrzymałam tajemniczą kopertę od eN. z nakazem otwarcia jej w drodze na Litwę. Oczywiście w trakcie czytania poryczało mi się troszku.
Podróż mogę podsumować, że była udana. Praktycznie całą przespałam. Pani stewardessa nawet troszkę szprechała po angielsku i rozumiałam, że mam przesiadkę, wskazano mi do którego autobusu się przesiadam i w ogóle... Zabrałam dużą, lecz nie wielką walizkę oraz mój megapakowny plecak. Trzy dziewczyny z którymi jechałam z Polski nabrały milion bagaży, bardzo ciężkich w dodatku (musiały dopłacać za nadbagaż) i ledwo się toczyły z tymi tobołami. Sprytne z ich strony było to, że zabrały sporo jedzenia z Polski. Ja nawet nie wpadłam, by kupić chociażby trochę żarcia instant. Żałuje. Byłam w litweskim markjecie. Ceny takie same jak w polsce, tyle że lit jest droższy od złotówki. Już wiem, że przez pierwszy miesiąc rarytasami się zajadała nie będę. Właściwie, to alkohol i papierosy wydały mi się być takich samych cenach co w polsce. Eh, trzeba będzie zacisnąć pasa.
Koordynatorka przyjechała po nas na dworzec. Przyjechałyśmy taxi i póki co nie woła kasy za te kursy. Podkreślam póki co. Coś za extraśne warunki jak za taką kasę. Wszystko jest czyste, nowe, internet za darmo, pościel i ręczniki już czekały na moim łóżku. W czteroosobowym pokoju w którym mieszkam są dwie umywalki, prysznic, wc, przedpokoik z miejscem na buty i kurtki. Kuchnia (w której właśnie siedzę, gdyż to najbliższe miejsce z wifi od mojego pokoju) przestronna, mikrofala i dwie kuchenki. Pan recepcjonista ładnie gada po angielsku. Gdzie jest haczyk?! Zobaczymy, jakoś mi się nie chce wierzyć, że za takie pieniądze (ok.400zł miesięcznie) taki full servicce.
W każdym razie jest w porządku.
Z serdecznymi pozdrowieniami z Litwy, serdeczne do następnego!
Ps. Wiedzieliście, że na Litwie jest inna strefa czasowa?! Ukradziono mi dziś godzinę z dnia!
.jpg)



.jpg)











.jpg)



.jpg)

































