








W chwili, kiedy wypowiadamy na głos swoje marzenia one wykraczają poza granice nierealne-realne. Wkraczając do świata rzeczywistego znajdują swoich orędowników, motywatorów, kciukotrzymaczy oraz kpiarzy, czy realistów próbujących sny wepchnąć z powrotem do krainy nierealności. Jak to jest, że człowiek wymyśla sobie cele na pierwszy rzut oka ciężkoosiągalne bądź nierealne? W momencie wypowiedzenia ich na głos te nie-do-spełnienia często stają się dla samego marzyciela czymś śmiesznym, głupim, wylatują w powietrze feerią barwnych iskierek, by po chwili zawodu i rozczarowania zostać zastąpionymi nowymi.
a ja Ci zycze, zeby te marzenia sie spelnily. tym bardziej wyjazdowe ;) po festiwalu podrozniczym jestem przekonana, ze chciec to moc. sciskam.
OdpowiedzUsuńTwoja stara