poniedziałek, 12 września 2011

'Jak rozpoznać ludzi, których już nie znamy? '












Ostatnio prześladuje mnie właśnie ta myśl. Ilu ludzi poznałam i przeżyłam z ich udziałem jedne z ważniejszych okresów w swoim życiu: przedszkole, podstawówka, gimnazjum? Przez wspólne lata spędzone w jednej klasie mogłam ich nazywać kolegami, lecz dziś są dla mnie tylko imiennymi wspomnieniami. Niczym więcej. Mijam ich na ulicy nieobojętnie, chociaż bez słowa, i czuć w naszych spojrzeniach delikatny smutek. Rozpoznajemy się, ale przecież nie znamy. Dokucza mi to ciutkę, ale wśród mi najbliższych są i tacy z którymi dzieliłam jedną ławkę w podstawówce, co bardzo mnie cieszy i pociesza :) Że czas do przyjaźni się nie wtrąca i niewiele znaczy.

Do następnego.

1 komentarz:

  1. Moim skromnym zdaniem, wspomnienia niczemu nie sluza, a tylko sprawiaja, ze ludzie zyja wspomnieniami z przeslosci, przez co nie potrafia cieszyc sie chwila obecna. Najlepsze co mozemy zrobic to oderwac sie od tych sentymentow i byc obencym. Zycie czlowieka nie powinno opierac opierac sie na tym co bylo kiedys. Ludzie ktorych kiedys poznalem, czesto sa juz kims zupelnie innym dzisiaj, lubilem ta osobe, z ktora kiedys dzielilem te wspaniale chwile, ale dzis to juz nie jest ta osoba. Wiec kogo tak naprawde darze tym uczuciem? wspomnienie, stary obraz tej osoby, cos co juz nie istnieje. Uswiadomienie sobie tej prawdy pozwala oderwac sie od przeszlosci i zaczac cieszyc sie tym co ma sie tu i teraz, a to moim zdaniem jest jedyny sposob na osigniecie PRAWDZIWEGO szczescia w zyciu :)

    OdpowiedzUsuń