Gdyby ktoś zapytał 'co by musiało się stać, by Twoje życie stało się lepsze?' odpowiedziałabym: bilet do Japonii, koniec studiów, tańszy gaz, opcjonalnie cieplejsze mieszkanie w tej samej cenie. W Domku Babci jest zimno jak w kostnicy T,T. Porównanie może kiepskie,bo nigdy nie byłam w takim miejscu, jednak zimno odczuwalne jest znaczne.
Wczoraj odczytałyśmy stany liczników, poodejmowałyśmy, pododawałyśmy, mnożyłyśmy, dzieliłyśmy i...za ubiegły miesiąc zużyłyśmy UWAGA! gazu za 600PLN -,-. Moja odpowiedź na pytanie jak jest brzmi 'zimno w ch*j!'
No, dla rozgrzewki pouczmy się o prądach.
Do następnego.
środa, 7 grudnia 2011
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)







u nas nie dzialaja 2 kaloryfery z 4, w tym w najwiekszych pomieszczeniach... wiec kostnica caly czas :(
OdpowiedzUsuńtwoja stara
To stad to grzane wino :P?
OdpowiedzUsuńtak. i z okazji mocnego przeziebienia ;)
OdpowiedzUsuńTwoja stara.