Piękny mamy dziś poranek. W związku z tym, że zaraz po przebudzeniu mój mózg nie działa całkiem na poważnie, mam swoje pewne rytuały. Jest to kawa, czasem papieros, facebook, milion kont poczty internetowej i dwie cudnie poprawiające humor, lekkie w swej treści stronki: zeberka.pl oraz papilot.pl. Dziś czytam papilot.pl, temat artykułu "Porada Stylistek: W co się ubrać na randkę? (Gwarantujemy, że wpadniesz mu w oko!)"
"KROK 7: Randkowe tematy awaryjne
Niestety piękny wygląd nie zagwarantuje randkowego sukcesu. Pierwsze spotkanie to stresujące doświadczenie, więc wyposaż się w arsenał awaryjnych tematów do rozmowy. Bądź na bieżąco – szybki kurs wiedzy o polityce zagwarantuje maraton z TVN24, dzięki Pitchfork.com zabłyśniesz muzyczną ciekawostką, a film obejrzany ostatnio na TVP Kultura będzie jak koło ratunkowe, gdy zorientujesz się, że on jest przejęty bardziej niż Ty!"
Jak nisko trzeba upaść, żeby udawać, że interesuje cię polityka i codziennie oglądasz wiadomości, z drżącym sercem o świat!? Ale to nic, ja rozumiem, ok...ale jak nisko upaść, czy wręcz runąć! trzeba by udawać, że ogląda się TVP Kultura!!!!!! Myślę, w takim razie, że nigdy nie byłam na prawdziwej randce...




































