'4fun Nowy Rok Party' za nami. Miał być najnudniejszy Sylwester pod słońcem spędzany w gronie: jednego milczącego chłopaka i trzech dobrych kumpel, stąd też '4fun'. Jednak kapryśny los tym razem się spisał, było Nas więcej, a czas minął szybciej niż tego chciałam. Było gadatliwie, tytoniowo i alkoholowo. Miło i przyjemnie. Także, żegnaj 2011, witaj 2012. Ciekawe w jakim stylu przyjdzie żegnać ciebie?
0 komentarze:
Prześlij komentarz