czwartek, 16 lutego 2012

Koszmar z ulicy Babcinodomkowej

Wiecie, nie od dziś bywają mrozy, nie od dziś od tych mrozów pękają kaloryfery. No tak, no tak...Ale czemu k*rwa akurat w Domku Babci!!? Takie oto urocze pożegnanie zgotowała mi i moim współlokatorkom stancja. Koszmar z ulicy Babcinodomkowej.   Nikomu nie polecam i nie życzę.

Na całe szczęście jutro zabieram swoje rzeczy i przeprowadzam się do wrocławskiej metropolii. Niektórzy nazwali to nowym rozdziałem w życiu, inni wielkimi zmianami. Ja  (ku uciesze ]:-> mojej Rrrodzinki już nie trójmiejskiej a wrocławskiej) cały poprzedni semestr część tygodnia byłam w Nysie, część we Wrocławiu. Dlatego raczej się uśmiecham i dobrze wiem, że nic ekscytującego, nowego, nieznanego mnie nie czeka....No może poza ciepłym pokojem i szybkim internetem codziennie oraz, co najważniejsze, zmianą 'mieszkania' na 'dom' z rodziną, a nie ludźmi którzy się wprowadzają i wyprowadzają. Chociaż nie powiem, będzie mi brakowało Katarzyny Barbary B.

Już jutro wielka zmiana na fejsowym profilu!

Do następnego.

Ps.Boje się tego co jutro zastanę w Domku Babci :x 








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz