czwartek, 29 marca 2012

Co jest!?

Kurwa, gdybyście 2 miesiące wstecz zapytali mnie jaki mam plan na najbliższą przyszłość bez chwili wahania wymieniłabym w kolejności:

  1. napisać dyplom
  2. znaleźć pracę
  3. znaleźć mieszkanie 
Moja ciotka wczoraj zadała mi to pytanie, a ja otworzyłam szeroko oczy i...przez dobrych parę sekund nie mogłam znaleźć odpowiedzi. W mojej głowie było słychać tylko pisk ciszy. Odpowiedziałam grzecznie tylko tyle, że jeszcze nie wiem, że chcę się skupić na tym co robię teraz. Co ja robię teraz... Nic twórczego, a na pewno nic co porusza 3 wymienione wyżej punkty. Co się stało, gdzie jest mój życiowy plan, moja, kurwa, determinacja!?

Do następnego...











poniedziałek, 26 marca 2012

Trust me

Widziałam Alicję w Krainie Czarów, widziałam złośliwość w wielu miastach, mysz do dziury, jestem tą krainą. Od drzwi do drzwi, kocham tą ziemię. Uwierz mi! - tak przeniosłabym tekst The Streets na samą siebie. W gruncie rzeczy lubię ten kraj w którym się wychowałam. Niby polityka, stan ekonomiczny i absurdy mnie męczą i powodują tylko i wyłącznie ból głowy, ale w gruncie rzeczy ludzie są całkiem w porządku. Sama ziemia obfituje w różnorodność krajobrazu, mnogość historycznych przeżyć, wiele różnych wpływów, prądów i nurtów, a to wszystko i wiele innych wpływa na nas samych. Jesteśmy tak różni a tak podobni. Zabawne.

Do następnego.









poniedziałek, 19 marca 2012

Kiedy się kocha, nie zapomina się

Wczoraj, ku uciesze zastępów świętych, aniołów i innych błogosławionych z bogiem na czele, udałam się na mszę-jakże-świętą. Świetnie. W każdym razie rozpoczęły się rekolekcje i jak zwykle do parafii ściągają świetnych mówców, ludzi z doświadczeniem(bądź co bądź) "zawodowym", z wysokim przekonaniem i zaufaniem do boga. Ludzie ci są zawsze barwną plamą na szarym tle codziennego życia parafii. Coś się dzieje. 

Nie mam pojęcia o czym były czytania, akurat zajęta byłam liczeniem owieczek na malowidłach, ale w trakcie kazania z ust rekolekcjonisty padły słowa nad którymi sama się zastanowiłam, "Kiedy się kocha, to się nie zapomina". Prawda. Nie ma tygodnia kiedy nie pomyślałabym o swoich przyjaciołach, rodzicach, Rrrodzience, o moich Siostrzyczkach, o poszczególnych, ważnych ludziach których poznałam daleko. Wtedy myślę sobie co u Was, jak się macie, czy wszystko w porządku, kiedy się zobaczymy...

Do następnego












poniedziałek, 12 marca 2012

Cool, cool, so cool!







Właśnie przeczytałam wpis z tur-tur bloga traktujący między innymi o dokumencie stworzonym przez mieszkanki pewnej wioski z okręgu Trabzon (nad Morzem Czarnym). Ów film pokazuje życie codzienne mieszkanek. Mimo, iż dzieło :) nie jest opatrzone żadnymi napisami z tłumaczeniem i nie rozumiem ani słowa, to po obejrzeniu pierwsze co wyrwało mi się z gardło to 'cool!'. Wyobrażacie sobie, że w Turcji wciąż istnieje analfabetyzm, a dzieci z wiosek nie są wysyłane do szkól, często z absurdalnych powodów, a te odważne Panie podjęły się takiego przedsięwzięcia jak stworzenie filmu. Super! Cool, cool, so cool!

Do następnego.


piątek, 9 marca 2012

Myszołów









Trasę Wrocław-Nysa-Wrocław, czy to autostradą, czy też nie, znam bardzo dobrze, by nie powiedzieć doskonale. Jest prosta jak drut, szara, bura i nudna. O ile pierwsze przejazdy były dla mnie fascynujące, o tyle teraz zachwycona jestem tylko w piękne dni, kiedy niebo jest czyste, a wjeżdżając do Nysy w oddali widać zarys gór. Wtedy zawsze sobie myślę, że Nysa jest naprawdę piękna.

Autostradą bus śmiga ok. 30 minut, czyli 1/3 z całego czasu podróży. To chyba najgorszy odcinek (najgorszy bo najnudniejszy). Kiedy nie mogę usnąć sytuację ratują: a) sarenki, b) radio, c) myszołów. Tak, tak, myszołów! Dwa tygodnie temu wypatrzyłam go w chwili kiedy akurat przysiadł sobie na ogrodzeniu biegnącym wzdłuż drogi. Cudowne! Dwa dni temu znów go widziałam. Od teraz odcinek na autostradzie będzie najbardziej wyczekiwany i ekscytujący!

Do następnego